Ostatnio wzięłam udział JESIENNEJ WYMIANCE, którą zorganizowała koleżanka blogowa Sylwia z:
hhtp://dekupazoweuroczysko.blogspot.com/
Moją parą w wymiance była Lucyna
z:
http://ponitcedoklebka.blogspot.com/
Ja dla Lucynki przygotowałam takie oto przedmiociki;)
Nie wiem dlaczego zdjęcie z karteczką załącza się do góry nogami:(
I tak prezentuje się całość:)
Mam nadzieję, że Lucyna była zadowolona i sprawiłam jej radość swoją przesyłką.;)
Lucyna przysłała mi również wspaniałe przedmioty:)
-przepiękne rękawiczki...
I do tego śliczne serwetki i inne ,,przydasie,,
Za wszystko Lucynko bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam serdecznie;)
Na koniec chciałam pokazać Wam kilka świątecznych karteczek...nie są tak piękne jak karteczki robione przez moje blogowe koleżanki...przeszywane przepięknie;)ale tworzenie własnoręczne kartek świątecznych sprawia mi dużą radość:)I mam taką cichą nadzieję, że spodobają się osobą, do których powędrują..
Bardziej cenię sobie przedmioty stworzone własnoręcznie niż gotowe, kupione;)
Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za ciekawe pomysły dotyczące serwetników, pod ostatnim postem:)
środa, 2 listopada 2011
środa, 26 października 2011
Kolejne zawieszki i pierścienie na serwetki....
Czytając Wasze blogi zauważyłam, że u wielu z WAS sezon świąteczny już rozpoczęty;)
Ja dopiero powolutku oswajam jesienną aurę, a tu trzeba powoli myśleć o świętach:)
Dzisiaj pokażę jedną z świątecznych zawieszek....
Motyw oczywiście sielsko-anielski, bo takie bardzo lubię.Nie musimy chować zawieszki po świętach, bo anioły są modne cały rok:)
.... w poprzednim poście pokazałam tą...
Z myślą o świętach zrobiłam także pierścienie na serwety....
Celowo tylko je pobieliłam i ozdobiłam delikatną, bawełnianą koronką, ponieważ daje mi to możliwość dalszego wykorzystania ich również po świętach;)
Myślałam jeszcze nad dołożeniem jakiegoś drobnego, świątecznego akcentu, który łatwo będzie potem odczepić...coś w stylu jakiś małych choineczek...ale nie zdecydowałam się jeszcze na nic.Może Wy macie jakieś propozycje???
Pozdrawiam jesienną, deszczową porą....
Pa pa
Ja dopiero powolutku oswajam jesienną aurę, a tu trzeba powoli myśleć o świętach:)
Dzisiaj pokażę jedną z świątecznych zawieszek....
Motyw oczywiście sielsko-anielski, bo takie bardzo lubię.Nie musimy chować zawieszki po świętach, bo anioły są modne cały rok:)
.... w poprzednim poście pokazałam tą...
Z myślą o świętach zrobiłam także pierścienie na serwety....
Celowo tylko je pobieliłam i ozdobiłam delikatną, bawełnianą koronką, ponieważ daje mi to możliwość dalszego wykorzystania ich również po świętach;)
Myślałam jeszcze nad dołożeniem jakiegoś drobnego, świątecznego akcentu, który łatwo będzie potem odczepić...coś w stylu jakiś małych choineczek...ale nie zdecydowałam się jeszcze na nic.Może Wy macie jakieś propozycje???
Pozdrawiam jesienną, deszczową porą....
Pa pa
niedziela, 23 października 2011
Czasami wydaje nam się, że........
Czasami wydaje nam się, że mieszka w nas
dwóch różnych ludzi. Jeden, który wszystko doskonale czyni i tego człowieka prezentujemy światu. Jest też i ten drugi, którego się wstydzimy, i tego ukrywamy.
W każdym człowieku istnieje coś takiego jak wewnętrzny dysonans i niespójność. Każdy chciałby być dobry, a jedynie dokonuje czynów, których sam często nie rozumie.
Dlaczego tak jest? Dlatego, że człowiek nie jest Bogiem, nie jest też aniołem, ani jakąś nadistotą, a jedynie małym pielgrzymem w długiej, dalekiej drodze swojego życia. Własne słabości czynią go wyrozumiałym i łagodnym w stosunku do innych. Ktoś, kto jest bezkrytyczny wobec samego siebie, będzie twardy i niezdolny wczuć się w innych. Nie będzie umiał nikogo pocieszyć,
dodać odwagi i wybaczyć. Szczęście i przyjaźń tkwią tam, gdzie ludzie są wrażliwi,
łagodni i delikatni w słowach, i wzajemnie kontaktach.
— Phil Bosmans
Pozdrawiam wieczorową pora;)
Etykiety:
aniołkowa wymiana,
decoupage,
zawieszki
czwartek, 20 października 2011
Lampiony....
Te lampiony długo ,,chodziły,, mi po głowie. Widziałam kiedyś coś podobnego na jednym z zagranicznych blogów i zapragnęłam mieć takie u siebie.
Samo wykonanie jest bardzo proste, bo wystarczą słoiczki, serwetki bądź bawełniane wstążki koronkowe i klej...reszta zależy od nas i od efektu jaki chcemy uzyskać.
Jak się rozkręciłam to zabrakło mi małych słoiczków...
W jesienne wieczory bardzo lubię siedzieć pod kocykiem w blasku świec, a że znudziły mi się już stare świece i latarenki to zapalam świeczki w nowych lampionach...
Efekt jest wspaniały;)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dziękuję za miłe słowa pozostawione przez WAS pod poprzednimi postami:)Witam także moich nowych obserwatorów, a w szczególności tych, którzy pozostawiają po sobie ślad w postaci komentarza:)
Samo wykonanie jest bardzo proste, bo wystarczą słoiczki, serwetki bądź bawełniane wstążki koronkowe i klej...reszta zależy od nas i od efektu jaki chcemy uzyskać.
Jak się rozkręciłam to zabrakło mi małych słoiczków...
W jesienne wieczory bardzo lubię siedzieć pod kocykiem w blasku świec, a że znudziły mi się już stare świece i latarenki to zapalam świeczki w nowych lampionach...
Efekt jest wspaniały;)
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i dziękuję za miłe słowa pozostawione przez WAS pod poprzednimi postami:)Witam także moich nowych obserwatorów, a w szczególności tych, którzy pozostawiają po sobie ślad w postaci komentarza:)
Etykiety:
lampiony
poniedziałek, 17 października 2011
Jesiennie...
Za oknami już prawdziwa jesień...ze wszystkim jej urokami:)
Ciężko mi ostatnio zebrać się do napisania posta.
Czas goni nieubłaganie, ciągle jakieś choróbska nas się czepiają, jak nie jedna córka, to znów druga....w związku z tym częściej musiałam odwiedzać stolicę wielkopolski:)
Szkoda, że nie były to zakupy albo kino, tylko klinika...
Powstało ostatnio kilka jesiennych prac z moją ulubiona lawendą:) między innymi konik retro na biegunach...i.....
Manekin, na którym powiesiłam śliczny wisior, który ostatnio kupiłam u Wranki, chętnych odsyłam na bloga ...
http://wranka.blogspot.com/
I jeszcze na koniec klika migawek z naszego ostatniego wypadu...tym razem do Kudowy Zdroju..
Polecam tą miejscowość jest warta odwiedzenia:)
Mam nadzieje, ze kiedyś jeszcze uda mi się tam powrócić na dłużej, bo czas mieliśmy tak zorganizowany, że na zwiedzanie samego miasteczka pozostało bardzo mało czasu..
Na koniec pozdrawiam wszystkich słonecznie mimo jesiennej aury za oknem:)
Etykiety:
decoupage,
dla dzieci,
lawenda,
podróże
piątek, 30 września 2011
WYNIKI:)
Witam ponownie:)
Podaję szczęśliwych wygranych...
Losowanie, choć spóźnione przebiegało już bez zakłóceń:)
Numery podawały jak zwykle moje córki...
Pierwszą nagrodą jest:) zawieszka z motywem ,,na czasie,, lawendą i bukiecik lawendy;)
Osoba wylosowana to 81- KALISZMADE
http://kaliszmade.blogspot.com/
Obserwatorzy podczas mojej zabawy mogli dopisywać się podwójnie aby zwiększyć swoje szanse na wygraną...
Więc teraz nagroda dla obserwatorów:) zawieszka różana....
A wylosowana osoba to 49 - Kasica53
http://roznoscidlaprzyjemnosci.blogspot.com/
Trzecią nagrodą, którą przyznaję z okazji powrotu do blogowego świata jest również zawieszka z motywem lawendy:)
A wylosowana osóbka to 24 AŚKO
http://askowo.blogspot.com/
Osoby wylosowane proszę o adresy:)
Cieszę się, ze tyle osób wzięło udział w mojej zabawie:) i przepraszam jeszcze raz za opóźnienia:)
Pozdrawiam wszystkich wieczorową porą..i życzę miłego weekendu:)
|Wróciłam ,jestem.....
Witam serdecznie
Jestem nareszcie z powrotem.
Na początku kilka słów wyjaśnień dla tych,którzy czekali 27 na losowanie, a tu taka niespodzianka i wiadomość, że blog został usunięty :(
Stało się tak gdyż w dzień losowania przy logowaniu poproszono mnie o podanie swojej daty urodzenia, a że ja nie jestem skora do tego aby całemu światu ujawniać swoje dane osobiste, to podałam inną datę.....
jak się okazało zablokowałam sobie konto.
Niestety z Google z takim monopolistą się nie dyskutuje...
Przez ten cały czas dowiedziałam się wiele o blogerze, nawet poczytałam bardzo dokładnie regulamin.
Wiem już, że google może tak zrobić (ma to zapisane w swoim regulaminie), co więcej potem żeby odkręcić to wszystko trzeba wysłać skan swojego dowodu osobistego...czyli o wiele więcej danych osobistych:(, które z tego co się dowiedziałam są potem niszczone...ale czy na pewno???
Przedstawicielstwo w Polsce, które znajduje się w Krakowie, Warszawie i we Wrocławiu nie udziela żadnych wiadomości na temat blogera, tym zajmuje się USA.
Więc wszelka korespondencja odbywa się na linii Polska-USA, żadnej pomocy w kraju:(
Bardzo ciężko było odzyskać wszystko, ale dobrze, że się udało:)
Dziękuję też dziewczynom za @, dobre słowa i pomoc, szczególnie Anecie z Drewnianej Szpulki, która zamieściła informację u siebie na blogu, o tym co się stało:) podesłała linki (dzięki uprzejmości Bree), gdzie mogłam poczytać, douczyć się:)
Cieplutkie pozdrowienia przesyłam też Różanemu Aniołkowi, Madzi, Delfinie, Ginie i Joasi- dziękuję dziewczyny za okazaną troskę i wirtualną przyjaźń:))))
Dzisiaj odbędzie się oczywiście zaległe losowanie i przewiduje jedną dodatkową nagrodę:) z okazji mojego powrotu:)
A tym czasem pozdrawiam wszystkich słonecznie:) z uśmiechem na twarzy:)
PS. niech mój przypadek będzie przestrogą dla wszystkich prowadzących bloga:)))
Etykiety:
ważne sprawy
środa, 14 września 2011
Różana jesień....
Moja jesień będzie dzisiaj różana, a to za sprawą jednego różanego zamówienia...
Mała komódka z różanym motywem, bejcowana na ciemno...
I różany przybornik na długopisy i inne potrzebne rzeczy....
Oraz.....na przekór jesiennej słocie...kolorowe, energetyczne kolczyki...
Ciekawa jestem czy u WAS też tak pięknie świeci słoneczko, bo u nas od paru dni jest piękna pogoda...oby jak najdłużej:)
Pozdrawiam wszystkich słonecznie i przypominam, że jeszcze można się zapisywać na moje urodzinowe Candy:)
środa, 7 września 2011
Psia dola....FUNDACJA ,,DOM TYMIANKA,,
Nie tak dawno pisałam na blogu- o psach ze schroniska z Rachowa i wspaniałej Pani, która dzieli się z Nami na bieżąco sytuacją panującą w schronisku, ( na swoim blogu....)
Robi to w przepiękny, ujmujący sposób...pokazując z bliska jak bardzo zła jest sytuacja tych zwierząt...:(
http://www.pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/
http://opsachnajpiekniej.blogspot.com/
Stara się pomóc małym psim przyjaciołom, znaleźć nowy dom, ulżyć w ich smutnym losie....zapewnić godną starość.
Dzisiaj zaglądając do domu Tymianka znalazłam wspaniałą wiadomość.
Powstała już fundacja ,,Dom Tymianka,, , która będzie wspierać podopiecznych schroniska....
,,Najważniejszym celem powstania Fundacji - oprócz opieki nad już posiadanymi Podopiecznymi, oczywiście - jest pomoc schronisku w Rachowie.
Około 60 psów jest uwiązanych na łańcuchach do rozwalających się i przemakających bud.
Sytuacja ta nie jest efektem zaniedbań czy złej woli Opiekunki - to tylko efekt strasznej biedy.,,
Chętnych odsyłam poniżej:)
Bo przecież warto pomagać:)szczególnie tym najbardziej potrzebującym, dzieciom i zwierzętom:)
http://www.pelnialatawdomutymianka.blogspot.com/
http://opsachnajpiekniej.blogspot.com/
Konto DOMU TYMIANKA
Fundacja „Dom Tymianka”
Kołaki - Kwasy 8
06-406 Opinogóra Górna
52 1090 1694 0000 0001 1684 9209
Pozdrawiam cieplutko :) i życzę miłego dnia:)
Etykiety:
psia dola,
ważne sprawy
poniedziałek, 5 września 2011
Wymianka BIRD i wyróżnienie
Ostatnio brałam udział w wymiance u PIMONKEY:)
Tematem przewodnim było wszystko co jest związane z ptakiem, piórami, skrzydełkami itp....
http://pimonkey.blogspot.com/
Ja dla mojej pary -Kasi przygotowałam skrzynkę z motywem ptaszka...
Poniżej całość moich podarunków pięknie sfotografowane przez Kasię - moją parę:)i moje prezenciki dla Kasi:)
http://kasiekwart.blogspot.com/
Dla mnie Kasia przygotowała same wspaniałości:)
I poniżej całość...również zdjęcie z blogu Kasi, gdzie pięknie ujęła całość przesyłki:)
Na koniec chciałam podziękować za wyróżnienie, które dostałam od Brzozowego
z
http://zagrodapodbrzozami.blogspot.com/
Dziękuję bardzo za miłe wyróżnienie.
Jeśli chodzi o warunki, które są do spełnienia, to troszkę się wyłamię...
Nie bardzo lubię pisać o sobie.... ale myślę, że Ci, którzy do mnie zaglądają częściej już trochę mnie poznali:)
Wyróżnienie przekazuję wszystkim blogom, które obserwuje, bo przecież skoro zaglądam do WAS to Wasze blogi są warte uwagi:)
Pozdrawiam słonecznie i życzę udanego tygodnia:)
PS PRZYPOMINAM JESZCZE O MOIM URODZINOWYM CANDY- NAPRAWDĘ WARTO:)
Do tego jest dodatkowa nagroda dla chętnych obserwatorów:)
Można się zapisywać klikając w obrazek po lewej stronie bloga...
Etykiety:
wymianka,
wyróżnienia
piątek, 2 września 2011
Julia....witaj na świecie
Pojawiła się na świecie śliczna mała dziewczynka o pięknym imieniu JULIA;)
Imię, które bardzo mi się podoba, (choć bardzo lubię imiona na M..)

JULIA -imię to nosi moja starsza córka i imię to przewija się w mojej rodzinie od lat:)
-tak miała na imię moja prababcia...i ja mam tak na drugie:)
I tak się składa, że miałam przyjemność stworzyć dla tej małej dziewczynki skrzynkę na bibeloty...pierwszy ząbek...i różne inne rzeczy:)
Zdjęcie na skrzyneczce zrobione jest przez moją koleżankę Agnieszkę, która robi przepiękne zdjęcia, o czym miałam okazję przekonać się osobiście:)
http://agnieszkawozinska.blogspot.com/
Wszystkich zainteresowanych dobrą fotografią zapraszam do Agnieszki:)
Imię, które bardzo mi się podoba, (choć bardzo lubię imiona na M..)
JULIA -imię to nosi moja starsza córka i imię to przewija się w mojej rodzinie od lat:)
-tak miała na imię moja prababcia...i ja mam tak na drugie:)
I tak się składa, że miałam przyjemność stworzyć dla tej małej dziewczynki skrzynkę na bibeloty...pierwszy ząbek...i różne inne rzeczy:)
| Na zdjęciu jest oczywiście kilkutygodniowa Julka:) |
Zdjęcie na skrzyneczce zrobione jest przez moją koleżankę Agnieszkę, która robi przepiękne zdjęcia, o czym miałam okazję przekonać się osobiście:)
Wszystkich zainteresowanych dobrą fotografią zapraszam do Agnieszki:)
| W środku imię dziewczynki, data urodzenia, waga oraz wzrost:) |
Julie zwykle mają wesołe i żywe usposobienie, chętnie się
śmieją i wiele rzeczy sprawia im radość. Są urodzonymi optymistkami i wolą
zwracać uwagę raczej na te przyjemne niż te ponure strony rzeczywistości.
Opieka Wenus sprawia, że poruszają się z wdziękiem i mają talent do tańca. Bez miłości
nie wyobrażają sobie życia. W życiu praktycznym dobrze znają się na kuchni,
strojach i dekorowaniu wnętrz. Mają dobry gust i potrafią innych uczyć różnych
sztuk pięknych. Wrażliwość na piękno łączy się u nich z energią w działaniu.
Liczba imienia Julia wynosi trzy. Jest to liczba ludzi
pełnych życia i energii, śmiałych, pewnych siebie, takich, w których sercach
częściej gości radość niż troska. Trójka sprawia - szczególnie w przypadku
kobiet - że dają się lubić, łatwo podbijają serca, a swoim optymizmem
przyciągają szczęście i sukces. Tak więc, chociaż w dramacie Szekspira Julia,
ukochana Romea, umiera młodo w wyniku tragicznego splotu okoliczności, to w
prawdziwym świecie Julie mogą czuć się bezpieczne pod osłoną ochronnej mocy
swojego imienia.
Pozdrawiam wszystkie Julie, szczególnie te, które do mnie zaglądają:)
U mnie dzisiaj zrobiło się jakoś cicho, dziewczynki w szkole, wszystko wróciło na właściwe tory:)
Pozdrawiam cieplutko
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















