poniedziałek, 28 lutego 2011

Pieją kury, pieją.....;) i Tosia

Pisanek ciąg dalszy, tym razem z motywem kurek;)

Pisanki nie mają patyczków, więc nadają się do stroików, koszyczków....
I na koniec tajemnicza Tosia, która przyjechała do nas od Giny....



Jest wspaniała, ma dużo ubranek i bardzo podoba się mojej córeczce. Czesaniu, przebieraniu nie ma końca.;))))
Dziękujemy bardzo w imieniu Marcysi, która już znalazła dla niej miejsce w swoim pokoju.

Więcej takich cudownych lal jak i królików znajdziecie na stronce u Kingi.
http://chalupkowo.blogspot.com/
Życzę zdrówka  wszystkim choruszkom i pozdrawiam

piątek, 25 lutego 2011

Na przekór zimie i pierwsze uszate pisanki;)

                                Podobnie zapewne jak większość mam już dosyć mrozów....

                A więc dzisiaj będzie trochę wiosennych kwiatowych akcentów, ale nie tylko.


Mała różana skrzyneczka, z trzema przegródkami powstała ot tak sobie...ale zobaczyła ją moja koleżanka i tym sposobem ma swój nowy dom;)

Bardzo lubię różane akcenty, chciałam dokleić jeszcze koronkę, ale nowa właścicielka nie chciała, więc dodałam koronkową ramkę ;) tak przekornie ;)









Mały obrazek pasuje równie dobrze do kuchni jak i do łazienki, z powodzeniem będzie nam przypominał o zbliżającej się wiośnie....lubię ozdabiać mój dom różnymi małymi przedmiotami, obrazkami. Myślę, że właśnie między innymi to sprawia, że czujemy się miło i dobrze we własnym domu......

Wiosenna trawka;)





Powstała też cała masa pisanek, ale z braku czasu dzisiaj pokaże tylko kilka uszatych:)
,,Bazą'' pisanek, są drewniane jajeczka na patyczkach, jak się skończą drewniane to pewnie przerzucę się na wydmuszki:) choć nie ukrywam, że skorupki po jajkach czasami mi pękają w czasie pracy....



I na koniec jedna wielkanocna zawieszka z uszatym;)
Na koniec chciałam podziękować za przemiłe komentarze i @.
Ściskam mocno i życzę miłego, słonecznego weekendu.

wtorek, 22 lutego 2011

Zawieszki cd..

                         Dzisiaj zawieszek ciąg dalszy.....trochę ich powstało w ostatnim czasie.
                               Niektóre na zamówienie, a niektóre spontanicznie ot tak sobie:)
                          Akurat tak się złożyło, że kształt obu zawieszek jest w formie serca.;)
Home..........sweet home
Kurki na zbliżającą się WIELKANOC:)
Mam nadzieję, że te mrozy nas w końcu opuszczą i przyjdzie wreszcie wiosna, czego sobie i Wam życzę.
Dziękuję za tak liczny udział w mojej zabawie, zapisy jeszcze do 7 marca.
Pozdrawiam słonecznie

poniedziałek, 14 lutego 2011

Walentynkowa czekoladka

Dzisiaj DZIEŃ ZAKOCHANYCH czy jak inni mówią ŚW. WALENTEGO...... dzień, który traktuję trochę z przymrużeniem oka ;)
Bo kochać się, szanować i okazywać sobie miłość powinniśmy  cały czas, każdego dnia....a nie tylko 14 lutego.:)

Ale z drugiej strony dzień też ma długą tradycję i mimo, że do Polski trafił pod koniec lat  90, to w wielu krajach istniał od dawna...np: luty od wieków był miesiącem poświęconym zakochanym parom i płodności. Już w starożytnych Atenach od połowy stycznia do połowy lutego były obchodzone uroczystości ku czci małżeństwa Zeusa i Hery.  
W starożytnym Rzymie 15 lutego zaczynały się Liperkalia, święto płodności. Legenda głosi, że w przeddzień obchodów chłopcy wypisywali imiona swoich sympatii i wrzucali do urny. Potem losowali i dobierali się w pary. Prawdopodobnie w nawiązaniu do tego zwyczaju papież Gelazy I w 496 r. poświęcił dzień 14 lutego Świętemu Walentemu i ogłosił ten dzień świętem zakochanych.....no więc historia tego dnia jest długa......
Nic dziwnego, że w Polsce to święto zagościło już na dobre:)

 Dzisiaj korzystając z okazji też przygotowałam dla Was ,,WALENTYKOWĄ CZEKOLADKĘ''

Zawieszka z motywem różanym...

I dwa szydełkowe serducha:)


Zasady takie jak zawsze tzn. trzeba zostawić komentarz pod postem i zamieścić info o zabawie u siebie na blogu (z linkiem do mojego bloga)
Osoby, które nie mają bloga zostawiają informację z adresem @.

Zapisy do 7 marca, a losowanie w kolejnym ,,miłym dniu'', który ma dłuższy staż w naszej polskiej historii... czyli  8 MARCA
Życzę miłego wieczoru i dużo miłości każdego dnia:)
Pozdrawiam :)

wtorek, 1 lutego 2011

sobota, 29 stycznia 2011

Niciak w kilku odsłonach

Dzisiaj pokażę Wam stary niciak, który bardzo długo czekał na swoją przemianę.
W sumie nie wiedziałam do końca jak go odnowić, bo był bardzo zniszczony....Nie miałam na niego pomysłu i tak leżał, leżał aż przeszedł na niego czas.
Całość pobieliłam i zrobiłam przecierki papierem ściernym....
Początkowo niciak miał kolor brązowy i ludowy motyw, który nie bardzo pasował mi do wystroju mojego domu.
Szkoda było mi go jednak wyrzucić, bo lubię stare przedmioty z tzw ,,duszą''



Niciak zostanie w moim domku....

Udało mi się znaleźć w internecie fajne motywy związane z szyciem....wydrukowałam je i przykleiłam na pudełko.
Niciak nie jest zbyt duży. na moje wszystkie nitki, wstążki i szpargałki przydał by się dwa razy większy, ale póki co mam taki...i w nim znajdą swoje miejsce moje przybory do szycia.
Pozdrawiam weekendowo:)

piątek, 21 stycznia 2011

Kochamy nasze babcie i dziadków

Dzisiaj wspaniały dzień...naszych kochanych babć i dziadków.
Ja już co prawda nie mam na tym świecie ani mojej babci, ani dziadka....:( ale osoby te odegrały w moim dziećiństwie bardzo ważną rolę.
Szczególnie bliska mojemu sercu była moja prababcia Julka:) dziękuję Ci babciu za wszystko, za miłość, za zrozumienie, za rogaliki z jabłkami, za wspaniałe wakacje i chwile spędzone z Tobą, za wszystko:)


Babcia to są miłe ręce, książka, herbata słodka, śmieszne słowa w dawnej piosence


...suknia dla lalki i szarlotka.
Babcia to bajka, której nie znamy, pudełeczka, perfumy, włóczka.

Babcia jest jak dobra wróżka, co otwiera bajkom drzwi, bo gdy kładzie nas do łóżka potem mamy piękne sny Babcia wszystko robi dla nas.


Z jej pomocy każdy rad.

Babciul Twój dom, to dom wróżki, gdzie się spełniają marzenia; to takie miejsce na Ziemi, gdzie smutek w radość się zmienia.




Niechaj wszystkie babcie i dziadkowie żyją nam w zdrowiu sto lat:)


Mam nadzieję, że nie zapomnicie o swoich babciach i dziadkach w ich dniu......życzę Wam wspaniałych chwil w ich towarzystwie. Cieszcie się nimi, bo mijają tak szybko, za szybko.......
Pozdrawiam serdecznie..

wtorek, 18 stycznia 2011

Biżu ...czyli to co kobietki lubią najbardziej;)

Dzisiaj pokażę cd rzeczy, które poczyniłam...ale chciała bym najpierw pokazać Wam pracę wykonaną przez moją starszą córkę, która wprost uwielbia tworzyć ....chyba ma to po mnie.;)))))))
Nie pamiętam czy Julkę miłością do haftu zaraziłam ja czy moja mama...
U mnie w rodzinie haftem zajmował się nawet mój dziadek, który był oficerem wojskowym. 
Ozdabiał haftem suknie dla mojej babci :), które również sam dla niej szył...
Pomyślcie, który facet zrobił by coś takiego w dzisiejszych czasach dla swojej ukochanej? Nie znam takiego osobiście :)
..Prababcia też haftowała-przepiękne obrusy, poduchy.
Do dzisiaj moja mama ma je w domu, są dla nas bardzo cenne...bo zrobiła je babcia..
Moja mama również ,,ciągnie,, tradycję rodzinną. Nauczyła mnie haftu, szydełkowania i robienia na drutach:)

Więc nic dziwnego, że moje dziecie ciągnie w tym kierunku...


Obrazek wykonany jest haftem krzyżykowym:)


Podobny dostał na gwiazdkę tata, ale z innymi obrazkami i ze swoim imieniem:)....Bardzo zaskoczył, a zarazem ucieszył nas ten prezent. Julka pracowała nad nimi, w tajemnicy dobry tydzień. Dziękuję córeczko:)))
A teraz wracając do tematu dzisiejszego posta trochę biżu....
Na początek ,,PANDORKI,,


Tutaj masę pandorek wypełniają kamienie szlachetne...
Zbieranie, wymienianie takich koralików to świetna zabawa, bo ciągle można uzyskać nowy efekt...
A teraz bransoletka na drucie pamięciowym...koraliki szklane...
I  drewno:)
Tutaj drewno połączyłam ze szklanymi koralikami..

Korale...

i w czerwonym......
Pozdrawiam wszystkich zaglądaczy ;)  i przesyłam słoneczne pozdrowienia

poniedziałek, 17 stycznia 2011

W powietrzu czuć już wiosnę...różności

W powietrzu coraz bardziej czuć wiosnę, co mnie akurat bardzo cieszy, gdyż uwielbiam tę porę roku.

Słoneczko częściej pojawia się na niebie i ogrzewa nasze twarze, a temperatura jest powyżej zera.
W kwiaciarni pojawiają się już prymulki, fiołki i cebule hiacyntów. Nagle zrobiło się bardzo wiosennie ...
U nas już po śniegu nie ma śladu, ale z tego co słyszałam zima ma powrócić..:(
Przed nami ferie, więc dzieci na pewno ucieszy śnieg... mnie jednak ta powtórka ewentualnego śniegu nie napawa radością,  cóż byle do wiosny...

Dzisiaj będą różności, ponieważ gdy po świątecznym lenistwie wzięłam się do pracy to okazało się, że wiele jest do zrobienia, a czasu na napisanie posta brak....

Pierwsze chciała bym pokazać aniołka od Anety z Drewnianej Szpulki:)

Jeden z trzech był surowy, do pomalowania, Anetka celowo zostawiła takiego dla dziewczynek:)

A oto aniołek pomalowany przez moje córeczki:)Dziękujemy Anetko
Dostałam zamówienie na drugą skrzynkę z motywem tej samej dziewczynki (pokazywałam ją w którymś z poprzednich postów).
Skrzynka spodobała się  bardzo, a podobieństwo dziewczynki ze zdjęcia do Martusi jest tak duże, że mama zamówiła jeszcze jeden komplecik (pudełko+ świecznik) dla babci :)))

Komplet będzie prezentem na ,,Dzień Babci''

Do kompletu świecznik:)
Sama kiedyś chciała bym znaleźć wśród starych retro pocztówek dziecko podobne do moich dziewczynek:)
Z nowości powstało też pudełko z motywem różanym, w środku bez przegródek


Motyw z bliska...

Skrzynka na klucze, której jakoś wcześniej nie miałam czasu sfotografować;)

w środku jest 6 haczyków na klucze..
Dalszy ciąg nastąpi niebawem...

Życzę wszystkim udanego tygodnia:)i pozdrawiam wiosennie:)